/
/
Młode buntowniczki. Z okazji Dnia Dziecka rozmawiamy z Sylwią Chutnik

Młode buntowniczki. Z okazji Dnia Dziecka rozmawiamy z Sylwią Chutnik

Soy Witch to marka od kobiet, dla kobiet. Poprzez nasze produkty od początku staramy się promować model silnej, sprawczej kobiecości, nawiązując między innymi do tradycji wiedźm.

Dzisiaj, w kontekście nadchodzącego Dnia Dziecka, z aktywistką i pisarką Sylwią Chutnik  rozmawiamy o… młodych buntowniczkach. A także o przekazywaniu ważnych wartości dzieciom, o tolerancji, uwrażliwianiu chłopców, trudnych rozmowach i dobrych wzorcach. To tematy, które powinny być ważne nie tylko dla rodziców – w końcu od tego, jak będziemy kształtować kolejne pokolenia, będzie zależała nasza codzienność.

Sylwia Chutnik
sylwiachutnik.pl

Redakcja: Zbliża się Dzień Dziecka i to między innymi o dzieciach chciałabym z Tobą porozmawiać. Jesteś działaczką, która bardzo mocno dba o to, by nikt nie był dyskryminowany. Jak przekazywać te ważne wartości dzieciom? 

Sylwia Chutnik: Zawsze mam problem z tym pytaniem dotyczącym wychowywania, przekazywania wartości albo konstruowania młodej psychiki. I choć sama jestem matką, a mój syn jest już pełnoletni i mogłabym mieć 19-letnie doświadczenie z tego, jak to się robi, to nadal mam poczucie, że robię to dość intuicyjnie. Z jednej strony, wartości najlepiej przekazuje się, po prostu żyjąc według nich – i nawet najlepsze rozmowy czy gry edukacyjne nie zastąpią obserwacji uczestniczącej, w której dziecko jest z nami od samego początku relacji. 

Myślę sobie, że jeśli te wartości ma się w sercu, dziecko widzi to, odbiera i w jakiś sposób jest w stanie przyjąć to i żyć z nimi w zgodzie. Ale czasami mam takie poczucie, że mój syn wie już wszystko z góry i nie muszę przeprowadzać kolejnej edukacyjnej rozmowy. Zaczynam coś przebąkiwać, a potem okazuje się, że on oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że kwestia, np. nierówności, dyskryminacji, stereotypów to ważne tematy i ma wiele do powiedzenia w tych tematach. Te wartości już gdzieś w nim są. 

Jesteś także autorką książek dla dzieci. Wielką popularność zdobyły „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek”. Dzięki niej wiele dziewczynek, młodych kobiet może dowiedzieć się o tym, że wielkie odkrycia i przygody są dostępne nie tylko dla chłopców. Jakie zatem wzorce pokazywać swoim córkom? 

To jest oczywiście element wzorców dotyczących samej herstorii, to znaczy dbania o przeszłość kobiet, mówienia o niej i eksplorowania jej, w ten sposób, aby młode dziewczyny i kobiety mogły utożsamić się z bohaterkami. To posiadanie matrylinearności, korzeni w przeszłości, ale i inspirowanie się swoimi praprababciami. To jest coś, co przyświecało mi w pracy nad książką. I te wzorce są już w tych opowieściach o ważnych dla mnie kobietach, które przełamywały różne schematy, musiały bardzo często walczyć o siebie w świecie, o swój sposób myślenia i o to, co chcą robić. Były więc buntowniczkami, bo mniej lub bardziej świadomie stawały wbrew systemowi. Nie wiem, czy to jest wartość i wzorzec, wiem za to, że po premierze tej książki czasami rodzice byli na mnie trochę zirytowani, że promuję bunt, a przecież dzieci powinny być, jak wiemy, „grzeczne” (śmiech). Ale dla mnie tym wzorcem nie jest niezgoda na to, co się dzieje wokół, a życie w zgodzie ze sobą. Nawet jeżeli to nie jest wzorzec czy scenariusz życia, który jest popularny albo dobrze przyjmowany przez resztę społeczeństwa. 

A jak uwrażliwiać swoich synów? 

Myślę, że na pewnym etapie to jest dość uniwersalna historia. Ale rzeczywiście, ponieważ synowie – chłopcy, mężczyźni – mają lepiej na tym świecie, więc to uprzywilejowanie jest warte podkreślenia. “Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek” są również skierowane do chłopców. I cóż, jeśli chcą być prawdziwymi buntownikami, to po pierwsze muszą przeczytać książkę, która jest napisana dla dziewczyn, a po drugie znaleźć w sobie na tyle dużo ciekawości świata, życia i tego, co wokół nas, żeby również poznać i dostrzec losy innych kobiet bądź dziewczyn. 

Książka

Twoje książki mogą być idealnym prezentem na Dzień Dziecka, ale przecież nie tylko tego dnia musimy dbać o to, by kolejne pokolenie potrafiło żyć przede wszystkim w tolerancji. Jak zatem zadbać o dzieci i uczyć je tak ważnej postawy? 

W naszym kraju coraz częściej, na szczęście, jest tak, że możemy poznawać różnorodność wokół – osoby z niepełnosprawnościami, pochodzące spoza Polski czy różnych kręgów kulturowych, osoby o nienormatywnym życiu, w tym nieheteronormatywnym, rozumianym jako tożsamość psychoseksualna. Wszystkie te elementy mogą być w ludziach, którzy nas otaczają. I dla mnie wartościowe jest to, żeby otaczać się ludźmi, którzy są bardzo różnorodni, bo dzięki temu empatia, współodczuwanie i różnorodność stają się czymś zupełnie zwyczajnym, nad czym nawet za bardzo nie myślimy, bo po prostu tym oddychamy. 

Nie wiem też, czy lubię słowo “tolerancja”. Kojarzy się z łaskawym uznawaniem że jesteś inny ode mnie. Podczas gdy słowo “empatia” jest mi bliższe. Bo empatia nie oznacza, że „okej, możesz być”. Empatia byłaby czymś bardziej aktywnym, wymagałaby od nas interakcji, a nie tylko łaskawego zaakceptowania, że ktoś nie jest taki jak my. 

Wojna w Ukrainie czy sytuacja na granicy polsko-białoruskiej to trudne tematy do rozmowy z dziećmi. Jak robić to dobrze?

Trudno mi powiedzieć, w jaki sposób POWINNO się rozmawiać z dziećmi, ale na pewno nie można zostawiać ich samych z tematem, ponieważ widzą dużo, odczuwają emocje i również bardzo często takie trudne, które i my przerabiamy. Dzieci mają również dostęp do mediów, nawet jeśli są małe, to usłyszą coś w radio albo w telewizji. To nie jest tak, że udaje nam się je zupełnie odciąć od złych informacji. 

I oczywiście, ponieważ jestem pisarką, takiej pomocy szukałabym w lekturach: książkach Joanny Papuzińskiej czy Michała Rusinka, dotyczących perspektywy wojennej w kontekście dziecięcym. Książki te dotyczą co prawda II wojny światowej, no ale cóż, nasza historia pokazała, że niestety to nadal aktualne opowieści. Ja tak zwykle zresztą robiłam, że jeżeli nie byłam w stanie znaleźć języka dla siebie, którym mogłabym coś wytłumaczyć, to szukałam go właśnie w literaturze. A zresztą funkcja terapeutyczna bajek jest powszechnie znana.

Czego życzyłabyś wszystkim dzieciom z okazji ich święta? 

Życzyłabym równych praw z dorosłymi. Niedeprecjonowania doświadczeń i nowego Rzecznika Praw Dziecka w Polsce (śmiech). A żeby tak mniej politycznie, to po prostu wolności i radości, i świata bez agresji. Wiem, że to brzmi strasznie idealistycznie w kontekście tego, co przeżywamy, ale trzeba myśleć o tym, że tak powinno być. Wiem jednak, że to co się dzieje teraz, jest dalekie od tego ideału. 

Dziękujemy za te słowa! 

Dziękuję bardzo! 

My także przyłączamy się do tych życzeń. I przy okazji polecamy książki Sylwii Chutnik jako prezent z okazji Dnia Dziecka.

Podziel się z innymi:
Share on facebook

Obserwuj nas

Szukasz inspiracji?
Sprawdź aranżacje świec na Instagramie

Zapisz się do newslettera i otrzymaj 10% zniżki

Bądź na bieżąco z nowymi produktami i promocjami. Czytaj najnowsze artykuły z naszego bloga – zanurz się w świecie zapachów. Dołącz do naszego newslettera i zyskaj 10% rabatu na pierwsze zamówienie!

Newsletter

Bądź na bieżąco z nowymi produktami i promocjami oraz zyskaj 10% rabatu na pierwsze zamówienie! Kod rabatowy otrzymasz w e-mailu w ciągu kilku minut.



Hej!

Trwa letnia przerwa. Świeczki pojawią się w sklepie ponownie 1 października.

Do tego czasu, możesz zamówić świeczki weselne, które cały czas są dostępne lub zapisać się na powiadomienia o dostępności innych produktów.

Realizujemy też zamówienia hurtowe! Napisz na: [email protected]

Ta strona używa plików cookies. Kontynuując przeglądanie strony, akceptujesz treść Polityki prywatności