Wkraczając w obchody Miesiąca Dumy postanowiliśmy porozmawiać z osobami, które prężnie działają na rzecz społeczności LGBT+, by przybliżyć Wam tę niezwykle ważną dla nas tematykę. Pride Month to miesiąc, w którym organizowane są parady czy wydarzenia kulturalne, mające na celu zwiększenie świadomości o prawach i wyzwaniach, z którymi borykają się osoby ze społeczności LGBT+ na całym świecie. Ale jest to też czas radości, miłości i tytułowej dumy, w którym społeczność LGBT+ i osoby sojusznicze jednoczą się, aby świętować swoją tożsamość i walkę o równość.
Od początku naszej działalności wspieramy organizacje działające na rzecz społeczności LGBT+, bo głęboko wierzymy w znaczenie równości, szacunku i akceptacji dla wszystkich ludzi niezależnie od tego, kogo kochają i jak się identyfikują.
W tym roku mieliśmy przyjemność porozmawiać z Franciszką Sady, koordynatorką programową Kampanii Przeciw Homofobii, organizacji działającej na rzecz walki z homofobią i promowania równości. Ich praca jest niezwykle ważna, a my jesteśmy dumni, że możemy wspierać ich działania przekazując część zysków ze sprzedaży tęczowej świecy Miłość. Franciszka opowiedziała nam między innymi o planach KPH na przyszłość oraz o tym, jak być osobą sojuszniczą.
Mamy nadzieję, że ten wywiad rozbudzi w nas wszystkich większe zrozumienie i empatię, a także zachęci do wspierania i włączania się w działania Kampanii Przeciw Homofobii. Zapraszamy do przeczytania rozmowy!
Redakcja: Czerwiec jest Miesiącem Dumy, ale o tym, że miłość nie wyklucza powinniśmy pamiętać cały rok. Jakie swoje działania uważacie za najważniejsze w zmienianiu świadomości w Polsce?
Franciszka Sady, Kampania Przeciw Homofobii: Przez najbliższe dwa lata KPH będzie skupiać się przede wszystkim na działaniach rzeczniczych, postępowaniach sądowych i procesach litygacyjnych. Zdajemy sobie sprawę, że może brzmieć to dość tajemniczo i skomplikowanie, ale są to działania, których celem jest wprowadzenie zmiany prawnej w Polsce. Mocno pracujemy nad tym, żeby pokazać, że polskie prawo nie chroni osób LGBT+ tak, jak powinno i nie zapewnia im dogodnych rozwiązań (np. w zakresie spraw o ustalenie płci, przestępstw z nienawiści czy regulacji dotyczących dzieci wychowywanych przez pary osób tej samej płci). Wierzymy w to, że dzięki precedensowym sprawom sądowym udowodnimy, że zmiana prawna jest konieczna i, mimo że potrzeba do tego sporo cierpliwości, w końcu wydarzy się ona w Polsce.
Poza tym KPH rozpoczyna właśnie działania wspierające i wzmacniające ruch LGBT+. Ruch ten prężnie się rozwinął, zwłaszcza przez ostatnich kilka lat, ale często brakuje pieniędzy czy zasobów ludzkich, aby organizacje i grupy nieformalne mogły działać na taką skalę, na jaką by chciały. Chcemy oddać pole i sprawczość osobom aktywistycznym, a także zależy nam na tym, żeby organizacje świadczące np. wsparcie psychologiczne czy prawne mogły sprawnie funkcjonować w całym kraju, ponieważ osoby LGBT+ bardzo tego potrzebują.
A co możemy zrobić my? Jak stać się osobą sojuszniczą?
Dobre sojusznictwo to przede wszystkich słuchanie i uczenie się. To osoby LGBT+ najlepiej wiedzą, jak chcą żyć i co jest im do tego życia potrzebne, a rolą osoby sojuszniczej jest wspieranie ich w tym. Osoby sojusznicze powinny pamiętać o tym, żeby reagować na homo-, bi- i transfobiczne żarty oraz hejt. W ten sposób pokazują osobom LGBT+, że są dla nich wsparciem i nie godzą się na naśmiewanie oraz przemoc. Ważne jest, żeby osoby hetero starały się nie ulegać stereotypom, a przede wszystkim, żeby pamiętały o swoim przywileju.
Często zapomina się o tym, co jest dla nas oczywiste – osoby hetero nie muszą zastanawiać się nad tym, czy powiedzieć w pracy o swoim partnerze/partnerce z obawy, że szef czy szefowa nie zaakceptuje ich orientacji. Nie muszą obawiać się negatywnych reakcji, kiedy idą z żoną lub mężem ulicą za rękę. Ba, nie muszę podejmować decyzji o tym, w jakim kraju wziąć ślub, bo mogę zrobić to bez problemu w Polsce.
Ta świadomość swojego lepszego położenia jest bardzo ważna, bo, poza tym, że jest ono po prostu faktem, otwiera osobom sojuszniczym oczy na to, jak dużo jest jeszcze do zrobienia w kwestii równych praw osób LGBT+. Dobre sojusznictwo to także każdy najmniejszy gest, taki jak tęczowa naklejka na laptopie w pracy czy tęczowa przypinka w klapie marynarki – w ten sposób dajemy sygnał, że wspieramy, jesteśmy obok i można na nas liczyć.

Jak możemy wspierać organizacje, które działają na rzecz społeczności LGBT?
Przede wszystkim finansowo – darowizny pozwalają organizacjom, takim jak KPH, działać i zachować niezależność. Bardzo cieszą nas też współprace z firmami i szeroko pojętym biznesem. Przekazywanie części dochodu z produktów na rzecz organizacji LGBT+ to świetny sposób na realne wsparcie, a do tego sygnał dla klientów i klientek, że firma jest otwarta, inkluzywna i działa na rzecz równości.
Spora część organizacji opiera swoją pracę na wolontariacie – jeśli ktoś chce zaangażować się w ten sposób, podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem, a nawet pomóc przy najprostszych zadaniach, takich jak niesienie baneru na Paradzie czy rozdawanie ulotek, to na pewno będzie mile widziany/widziana. Pracę organizacji społecznych działających na rzecz osób LGBT można wspierać także w internecie – śledząc ich media społecznościowe, udostępniając posty czy podpisując petycje.
Wasze Stowarzyszenie działa na rzecz par osób tej samej płci, dążycie do równości małżeńskiej w Polsce. Jak daleko jesteśmy na tej drodze? Czy to kwestia kilku/kilkunastu lat, czy może dziesięcioleci?
Trudno konkretnie odpowiedzieć na to pytanie, ale nie sądzę, żeby dzieliły nas od tego aż dziesięciolecia. To, czy się to stanie i kiedy to nastąpi, zależne jest od wielu czynników, a przede wszystkim od sytuacji politycznej w kraju. Badania pokazują, że polskie społeczeństwo jest gotowe zarówno na związki partnerskie, jak i równość małżeńską. Pytanie tylko, kiedy rządzący przyjmą to w końcu do wiadomości?
Sporo zależy od najbliższych wyborów i dlatego, z tego miejsca, mocno zachęcam wszystkie osoby to czytające, żeby brały udział w głosowaniu i, idąc do urn, nie zapominały o prawach osób LGBT+. Mam ogromną nadzieję, że równość małżeńska w Polsce to kwestia kilku lat.
Na tej drodze bardzo ważne jest budowanie świadomości ludzi. Co możemy zrobić, by kolejne pokolenia mogły żyć w równości?
Budowanie świadomości społecznej to proces, ale ostatnie lata pokazały, że zmierza on w dobrym kierunku. Wiedza na temat osób LGBT+ rośnie, temat jest coraz bardziej obecny w debacie publicznej, powstają kolejne organizacje, a polskie społeczeństwo coraz bardziej uświadamia sobie z jakimi problemami i wyzwaniami muszą mierzyć się osoby spod tęczowego parasola.
Bardzo nas to cieszy, bo wystarczy spojrzeć chociażby na liczbę marszów równości – jeszcze parę lat temu było ich zaledwie kilka, tylko w największych miastach Polski, a w 2022 roku odbyło się ich ponad 20, nawet w tak niewielkich miejscowościach jak Sanok, Gryfino czy Milicz. Polki i Polacy stają się coraz bardziej otwarci i równościowi, i jestem przekonana, że to rosnący trend.
Czego życzyłabyś sobie, społeczności LGBT+ i nam wszystkim z okazji Miesiąca Dumy?
Miłości i możliwości jej realizowania!
My też dołączamy się do tych życzeń!

Franciszka Sady
Do KPH trafiła w 2013 roku jako wolontariuszka. Po 2 latach dołączyła do zespołu pracowniczego KPH, obejmując funkcję koordynatorki programowej. Obecnie w KPH zajmuje się m.in. współpracą z biznesem. Jest również liderką jednego z kluczowych obszarów działalności stowarzyszenia – Wsparcie Ruchu. Zajmuje się także koordynacją plebiscytu Korony Równości. W latach 2018-2020 Franciszka należała do zarządu KPH, w którym pełniła funkcję sekretarzyni.
Zobacz też: