Choć dziś pewnie niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, chrześcijańskie obchody Bożego Narodzenia wiele swoich tradycji i obrzędów zaczerpnęły ze słowiańskiego święta przypadającego w tym samym okresie. Bardzo długo zwyczaj ten funkcjonował równolegle z chrześcijańskimi obchodami, aż do momentu całkowitego wchłonięcia przez nie rodzimych, słowiańskich tradycji.
O jakim święcie mówimy? Chodzi tutaj o Szczodre Gody, które nasi przodkowie celebrowali w okolicy przesilenia zimowego. Słowianie nie byli jednak jedynym ludem, który w tym czasie odprawiał szczególne obrzędy. Przesilenie zimowe to bowiem moment, w którym dzień przełamuje dominację nocy, słońce pozostaje dłużej na niebie w ciągu doby, a wszyscy z nadzieją wypatrują nadejścia wiosny.
Kiedy obchodzono Szczodre Gody?

To pradawne święto naszych przodków przypadało na noc z 21 na 22 grudnia i trwało od kilku do kilkunastu dni. Tradycyjnie obchodzono je przez 12 dni, czyli aż do Wieczoru Godowego, który pokrywa się z istniejącym do dziś chrześcijańskim świętem Trzech Króli.
Ta grudniowa noc w wielu kulturach była celebrowana w szczególny sposób. Czas, w którym zaczynało przybywać dnia i ubywać nocy, był szczególnie istotny dla pradawnych cywilizacji. Obchody tego święta miały tchnąć w ludzi optymizm i nadzieję w okresie, kiedy ziemia była jeszcze głęboko zmarznięta, a braki w zgromadzonych zapasach stawały się zauważalne.
Pochodzenie nazwy
Skąd w zasadzie wzięła się nazwa Szczodre Gody? Nie chodzi tutaj o gody w dzisiejszym rozumieniu tego słowa, choć pochodzenie tych znaczeń jest podobne. Etymologicznie „god” oznacza po prostu rok. Gody to zatem okres przejściowy pomiędzy starym a nowym rokiem i nieprzypadkowo właśnie w czasie trwania Godów wypada Nowy Rok.
Jaki bóg związany jest ze Szczodrymi Godami?

Koniecznie należałoby wymienić tutaj Welesa – opiekuna wiedzy, bogactwa bydła i dzikich zwierząt. Związany był on również z podziemnym światem oraz patronował wszelkiej magii. Sprawował on pieczę nad wróżbami, które stanowiły niezwykle istotny element Szczodrych Godów.
Podczas obchodów tego święta Słowianie starali się przewidzieć przebieg nadchodzącego roku. Chcieli dowiedzieć się, jakiej pogody mogą się spodziewać i czy kolejne zbiory będą obfite. Można tutaj wspomnieć również o tajemniczej postaci Spasa Zimowego, opiekuna zajęć zimowych, którego niektórzy utożsamiają z Welesem.
Obrzędy i tradycje

Diduch
Za prototyp chrześcijańskiej choinki uznać możemy słowiańskiego diducha. Był to snop siana, który umieszczano w kącie pomieszczenia i ozdabiano. Dekoracjami były między innymi orzechy i suszone owoce (najczęściej jabłka).
Pełnił funkcję zwiastuna urodzaju, dlatego też diduch był starannie przechowywany aż do wiosny i to z jego nasion należało zrobić pierwszy wysiew. Służył również metaforycznemu uosobieniu przodków, których Słowianie wspominali w czasie Szczodrych Godów.
Podłaźniczka
Drugim z prasłowiańskich prototypów choinki jest podłaźnik lub podłaźniczka. Ten wariant pojawiał się głównie na południowych ziemiach Słowian. Była to gałąź drzewa iglastego (jodły, świerku bądź sosny), którą podwieszano pod sufitem.
Podłaźniczkę również dekorowano orzechami, owocami czy ciastkami. Symbolizować miała dobrobyt, urodzaj oraz siły witalne. Podłaźniczkę i diducha wyparł zwyczaj ubierania choinki, który przywędrował do Polski z Alzacji i do której rozpowszechnienia mocno przyczynił się Marcin Luter.
Dodatkowe miejsce przy stole
Szczodre Gody, jak wiele innych obrzędów słowiańskich, były mocno związane z pamięcią o zmarłych przodkach. Obecność przodków symbolizował nie tylko wspomniany już wcześniej diduch, lecz również dodatkowe, puste nakrycie przy stole.
W nawiązaniu kontaktu z przodkami mogły pomóc również zwierzęta. Słowianie wierzyli, że właśnie w tym czasie mogły one stać się pośrednikami między światem żywych i zmarłych, przekazując wiadomość od dusz przodków rodu. To stąd wywodzi się dzisiejsze przekonanie, że w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem.
Sianko pod obrusem
Skąd się wzięła tradycja umieszczania pod obrusem sianka, którą chrześcijanie tłumaczą nawiązaniem do narodzenia w żłobie? Zwyczaj ten ma słowiańskie korzenie i spełniał dwie funkcje. Z jednej strony służył obłaskawieniu bóstwa zbóż, z drugiej natomiast – przewidywaniu wydarzeń nadchodzącego roku.
Jak przebiegał sam proces wróżenia? Biesiadnicy wyciągali kolejno słomki i na podstawie ich długości przewidywano powodzenie danej osoby w konkretnym roku. Dłuższa słomka zwiastowała dobrobyt i szczęście przez kolejne 12 miesięcy.
Świętowanie w gronie najbliższych

Główną ideą, która przyświecała Szczodrym Godom, było wniesienie radości i optymizmu w trudny dla Słowian zimowy okres. Noce były długie i ciemne, a ludzie potrzebowali wydarzeń, które napełnią ich radością i pomogą przetrwać do wiosny. Tryumf światła nad ciemnością w czasie zimowego przesilenia świętować można i dziś.
Warto w tym czasie spotkać się ze znajomymi i cieszyć powoli przemijającą zimą. Symbolicznie w tym czasie można wprowadzić do swojego życia trochę światła i słowiańskości, choćby przez palenie pięknie pachnących świec naturalnych. Na tę okazję idealnie pasować będzie chociażby kompozycja Las sosnowy czy Mech i rozmaryn.

Zobacz też: