Słowianie, jak wiele dawnych plemion, opierali swój kalendarz na wierzeniach wypływających z obserwacji przyrody i zmieniającego się wokół nich świata. Każdy bóg, demon czy inna mityczna istotna były w jakiś sposób powiązane z siłami natury i jej manifestacjami. Obcowanie z naturą było zatem szansą na wejście w relację z siłami wyższymi.
Święta słowiańskie związane były z tymi istotnymi przemianami w przyrodzie, czyli zmianami pór roku. Najweselsze z nich to właśnie Jare Święto, zwiastujące nadejście wiosny i odrodzenie świata po trudnym zimowym okresie, w którym noc władała dniem, a świat zdawał się być pogrążony we śnie.
Dlaczego jare?

Ciekawym wątkiem, od którego zaczniemy, jest sama nazwa Święta, która występować może pod dwoma postaciami: Jare Święto lub Jare Gody (analogicznie do Szczodrych Godów, o których już wcześniej pisaliśmy). Słowo jary wywodzi się z prasłowiańskiego i oznacza krzepki i silny. Tę samą etymologię ma imię boga Jaryły, zwanego również Jarowitem.
Jare Święto to celebracja na cześć boga Jaryły oraz siły i mocy odradzającej się przyrody (oba te słowa wywodzą się z tego samego rdzenia). Można zatem powiedzieć, że nazwa Święta ma podwójne znaczenie. A jeśli weźmiemy pod uwagę, że starosłowiańska wiosna była określana właśnie jarem, to dostrzeżemy jeszcze lepiej wielowarstwową etymologię tej nazwy.
Jeśli zaś chodzi o drugi człon (gody), ma on korzenie w słowiańskim wyrażeniu oznaczającym rok. Gody zatem, u Słowian, wiązały się z przejściem jednego roku w drugi. W tym wypadku mowa o rozpoczynającym się wraz z nadejściem wiosny rokiem wegetacyjnym (w odróżnieniu od roku słonecznego, rozpoczętego podczas grudniowych Szczodrych Godów).
Jaryło i Marzanna w kontekście Jarych Godów

Moment nadejścia wiosny był dla Słowian niezwykle ważny. To właśnie od tego momentu dzień zaczynał górować nad nocą i stawał się coraz dłuższy. Zwycięstwo światła nad mrokiem było zatem okazją do kultywowania wielu radosnych obrzędów i tradycji. Z Jarym Świętem nieodłącznie związane są dwa bóstwa słowiańskie: Jaryło i Marzanna, symbole słowiańskiego pojmowania płodności.
Jaryło (zwany również Jarowitem czy Jarunem) to uosobienie cyklu wegetacyjnego. Młodzieniec z bujną czupryną, przemierzający świat na białym rumaku z wiankiem i kłosem żyta, to Młody Jaryła, którego witano wraz z nadejściem wiosny. Zastępował on Starego Jaryłę, którego grzebano pod koniec lata, po zebraniu wszystkich plonów.
Podobnie sprawa ma się z Marzanną i Dziewanną. Ta pierwsza była panią zimowego świata, a wiosna dawała jej sposobność do przemiany w Dziewannę, która była jej młodym wcieleniem. Należało zatem upewnić się, że Marzanna udała się w zaświaty i nie będzie ingerować w rozpoczynający się okres wegetacyjny.
Figurę przypominającą Marzannę wykonywano ze słomy i owijano kolorowymi szmatkami oraz wstążkami. Następnie zgodnie ze słowiańskim zwyczajem należało ją spalić lub utopić. Całemu rytuałowi towarzyszyły śpiewy, krzyki i hałasy, które miały przegonić boginię zimy w zaświaty. W drodze powrotnej, po odprawieniu rytuału, nie można było oglądać się za siebie.
Złamanie tego zakazu wróżyło rychłe nadejście choroby. Dotknięcie unoszącej się na powierzchni wody Marzanny groziło uschnięciem ręki, natomiast potknięcie się w drodze powrotnej z topienia lub palenia, zwiastowało rychłą śmierć.

Jare pisanki

Niezwykle istotnym zwyczajem, związanym z Jarym Świętem, było malowanie jajek. Jajko u Słowian było bowiem symbolem nowego życia, energii oraz urodzaju. Na jajkach pojawiały się wzory geometryczne, kwiaty czy słońce. W czasie obchodów święta nasi przodkowie obdarowywali się wzajemnie pisankami, życząc sobie płodności i urodzaju.
Śmigus i Dyngus

Podczas Jarych Godów przeprowadzano również szereg obrzędów oczyszczających. W tym celu oblewano się wodą (Dyngus), a także smagano gałązkami (Śmigus). Oba te rytuały miały na celu pozbycie się brudu i chorób. Dzięki temu można było wejść w kolejny rok zdrowym i oczyszczonym.
Zobacz też: